Narzędzia budowlane

Solidność robót budowlanych

Solidność robót budowlanych

Firmy budowlane są bardzo mocno rozchwytywane w ostatnich latach, szczególnie przez deweloperów oraz wykonawców robót drogowych. Ponieważ jednak to przeważnie różne firmy specjalizują się w układaniu autostrad i budowaniu nowych osiedli mieszkaniowych, wzrost koniunktury w sektorze budowlanym nie zaszkodził im na interesach, a wręcz przeciwnie. Większość firm, nawet tych niewielkich remontowo-budowlanych przedsiębiorstwo o typowo rodzinnym składzie personalnym, zyskała możliwość pracy wielomiesięcznej lub wieloletniej na istotnych placach budowy, co dało im okazję do zatrudnienia dodatkowych pracowników czy inwestycji we własne zaplecze technologiczne. W budownictwie jest to bowiem bardzo ważne, aby wykonywać prace z użyciem nie tylko dobrych materiałów budowlanych, ale również nowoczesnych, bezpiecznych i profesjonalnych narzędzi. Naturalnie firmy budowlane zatrudniane jako podwykonawcy przez wielkie konsorcja budowlane, które wcześniej wygrywały przetarg na poszczególne inwestycje i ich realizację, przeważnie otrzymują narzędzia pracy oraz materiały budowlane, a mają jedynie dostarczyć swoją siłę roboczą, czyli pracowników.
Niestety wielki boom budowlany oznacza dla wielu firm konieczność przerzucania swoich sił między różnymi realizowanymi właśnie inwestycjami. Niejednokrotnie więc deweloper prowadzi kilka inwestycji jednocześnie, stawiając bloki mieszkaniowe w różnych miejscach, a prace te są naturalnie na różnym poziomie zaawansowania. Gdy więc tylko ekipa od hydrauliki kończy kluczowe zadania na tym etapie przy jednym budynku, natychmiast przenosi się na następny, by tym wykonywać ważne prace. A w wielu przypadkach nawet konieczne jest podzielenie zespołu na dwie czy trzy części i ich delegowanie codziennie w inne miejsca, jeśli tego wymaga stan robót. Nie jest to proste zadanie, ale co ważniejsze, może się to niestety odbijać negatywnie na jakości wykonywanych prac i przyczyni się ostatecznie do tego, że żaden z projektów nie zostanie oddany na czas, gdyż będzie konieczne wykonanie poprawek, których zawsze można uniknąć, jeśli na pierwszym etapie dochowa się odpowiedniej staranności i dokładności.
Pośpiech, presja czasu i konieczność wywiązywania się z harmonogramu pod rygorem ogromnych kar finansowych sprawiają, że firmy realizujące duże inwestycje dla deweloperów i nie tylko celowo wolą wykonać jakiś etap po łebkach i niezbyt starannie, narażając się później na przeprowadzanie we własnym zakresie napraw gwarancyjnych, ale nadal jest to mniej problematyczne niż płacenie za opóźnienia w terminarzu. Naturalnie w przypadku wielkich inwestycji wygrywają przetargi tylko ogromne konsorcja i to one podpisują stosowne umowy z inwestorami oraz wykonawcami, więc ostatecznie to one będą musiały tłumaczyć się z tego, że nie miały dostatecznej liczby pracowników lub sprzętu. Kary płacą więc także one i teoretycznie nie powinno to dotykać setek podwykonawców zatrudnionych na placu budowy, ale w rzeczywistości bywa nieco inaczej. Firmy płacące kary za opóźnienia bardzo często po prostu nie mają płynności finansowej i nie mogą zapłacić swoim podwykonawcom za wykonane zlecenie. Opóźnienia w płatności faktur wystawianych przez takie przedsiębiorstwa remontowo-budowlane na rzecz realizatora projektu budowlanego mogą więc w skrajnych przypadkach sięgać nawet pół roku.
Firma budowlana może ponosić koszty nie tylko w trakcie realizowania samego projektu, ale również już po jego oddaniu. W praktycznie każdej umowie inwestor zastrzega sobie bowiem możliwość roszczenia wobec wykonawcy poprawek gwarancyjnych praktycznie całego projektu. Oczywiści jeśli za późniejsze wady lub usterki odpowiada błędnie wykonany projekt, bo jeśli winne są np. materiały budowlane lub elementy dostarczane przez firmy zewnętrzne jak windy albo bramy garażowe – najpewniej gwarancyjne naprawy wykonywać będzie właśnie dostawca czy jego dystrybutor. Ale cała reszta napraw typowo budowlanych realizowana jest przeważnie w okresie gwarancyjnym za darmo, a okres ten może wynosić od dwóch do nawet pięciu lat. Jeśli więc firma wykonująca budowę będzie musiała po czterech lat znów wysłać kilku swoich pracowników wraz z narzędziami i materiałami budowlanymi do poprawek, będą to dla niej nieplanowane wcześniej koszty. Niemniej z ustaleń umowy co do prac gwarancyjnych i konserwacyjnych czy serwisowych trudno jest się później wyplątać, więc deweloperzy czy inni inwestorzy bardzo skutecznie egzekwują od wykonawców wszelkie naprawy nawet najmniejszych usterek.

Leave a Comment