Narzędzia budowlane

Życie budowlanego podwykonawcy

Życie budowlanego podwykonawcy

Większość małych, niekiedy rodzinnych przedsiębiorstw remontowo-budowlanych, zarabia przede wszystkim na wspieraniu wielkich wykonawców swoją siłą roboczą. Największe konsorcja wygrywające przetargi na budowę autostrad albo realizację osiedla mieszkaniowego dla dewelopera, nigdy nie posiadają dostatecznych możliwości, aby całkowicie samodzielnie wykonać te projekty i zatrudnianie podwykonawców z regionu jest jak najbardziej dopuszczalną i powszechną praktyką, polecana zreszta przez prawników [źródło]. Zyskują na tym teoretycznie wszyscy – region rozwija się, ponieważ spada bezrobocie, a rosną wydatki przeciętnej rodziny, która zarabia na tym, że jej żywiciel ma sporo pracy i często liczne nadgodziny. Inwestor może liczyć wtedy na wykonanie całego zlecenia w terminie, a to kluczowe dla prowadzonych inwestycji budowlanych, ponieważ za przekroczenie terminów oddania kolejnych etapów firma wykonująca inwestycję musi każdorazowo płacić bardzo duże kary finansowe. W interesie wszystkich jest więc stworzenie warunków do jak najszybszego i najskuteczniejszego zakończenia całej budowy.
Podwykonawcy często nie muszą martwić się ani o materiały budowlane, ani o nowoczesne narzędzia do wykonywania konkretnych prac, ponieważ wszystko to dostarcza im wykonawca generalny. Jedynym zmartwieniem podwykonawców jest dostarczenie i odebranie swoich pracowników z terenu budowy. Natomiast innym zmartwieniem bywa dla nich niestety ściągnięcie należności od wykonawców, którzy niekiedy z uiszczeniem należności za wykonaną pracę czekają kilka miesięcy. Takie opłacanie faktur wystawianych co miesiąc przed podwykonawców z trzymiesięcznym opóźnieniem wydaje się być niechlubnym standardem na zaskakująco dużej liczbie budów.

Leave a Comment